Zapraszamy do wywiadu, którego na wyłączność naszego serwisu, udzielił nam Sylwester Koral – własciciel studia produkcji filmowej Koral Film. Jest to młode studio produkcji z Opola, jednak w swojej krótkiej karierze może się poszczycić coraz większymi osiągnięciami. Myslę, że ciekawym dla Was będzie opowieść z cyklu, jak to z garażu, wypożyczonej kamery, kawałka zielonego płótna i wielkiego zapału można w stosunkowo krótkim czasie rozpocząć poważne produkcje, zdobyć nagrodę Yach’a i mieć uzasadnione – coraz bardziej ambitne plany…

 

M.K.   Jak zaczęła się Wasza przygoda z kręceniem teledysków ?

S.K.    Wszystko zaczęło się od reportażu, który nakręciliśmy z Marcinem Pawełczakiem, a który mówił o emigracji polskiej na wyspach. Reportaż dotyczył polskich zespołów, które jeżdżą do emigrantów. Pojechaliśmy z T.Love, byliśmy z nimi na dwóch koncertach i tam padła propozycja od Muńka, żeby zrobić mu teledysk. To było niemal cztery lata temu i wtedy wystraszyliśmy się tego „zadania”. Dopiero dwa lata później dla zaprzyjaźnionego z nami zespołu Chilli zrobiliśmy pierwszy klip. Teledysk dostał nominację za scenariusz na Yach Film Festiwal. Co prawda nagrody nie zdobyliśmy, ale to nam pomogło podjąć decyzję, że warto iść w tą stronę.

.

M.K. Ciężko jest zaistnieć nowej firmie na rynku?

S.K.     Nie jest lekko. Mimo, że działamy od ponad roku, to tak na dobrą sprawę cały czas jesteśmy firmą raczkującą. Na początku wykorzystałem trochę znajomości na rynku muzycznym (przez lata byłem muzykiem, a także dziennikarzem muzycznym) i udało nam się zdobyć zlecenia na teledyski. Była to robota za małe pieniądze, ale dzięki temu mogliśmy stworzyć swoje portfolio.

 

M.K.  Rynek na Wasze usługi jest duży?

S.K.     Ogólnie rynek wideoklipów czy produkcji filmowych i telewizyjnych jest w Polsce coraz większy, ale nie ukrywajmy konkurencja też jest coraz mocniejsza. Staramy się robić swoją pracę jak najlepiej i powolutku docieramy do coraz większych artystów (przykład, to ostatni teledysk Krawczyka z Olbrychskim, gdzie byliśmy producentem wykonawczym). Żeby wszystko się udało konkretnie dzielimy się pracą. Marcin Pawełczak jest szefem artystycznym i to naprawdę bardzo dobrym, bardzo wymagającym i perfekcyjnym, ja jestem od organizowania pracy.

 

M.K.      Większość teledysków nagrywacie na green screenie i montujecie w After Effects.  To pomysł na Wasz styl?

S.K.     Przyznam, że wyszło to trochę przez przypadek. Akurat nasze pierwsze klipy robiliśmy zimą ubiegłego roku. Wiadomo, że żadna kapela nie chce mieć „brzydkiego” klipu,  więc z konieczności kręciliśmy w studio. Przy następnych produkcjach Marcin miał akurat konkretną wizję teledysku zrobionego na „greenie”, z konkretnym montażem więc dalej siedzieliśmy w studio…. W sumie to duża zasługa klipu Jareckiego „Fenomenalnie”,  za który zdobyliśmy Yacha w kategorii najbardziej innowacyjny teledysk. Ludziom podoba się ta forma i często są pytania, żeby zrobić coś w tym stylu, ale oczywiście nie tak samo.

 

M.K.    Pytanie ważne dla naszych młodych grafików. Czy warto zgłębiać wiedzę w tematach motion design ?

S.K.     Jak najbardziej, to jedna z bardziej przyszłościowych dziedzin show-buzinessu. Nie jest lekko się przebić. To troche jak z dziennikarstwem, każdy kończąc studia marzy, że będzie Lisem, Ibiszem lub Olejnik. Jedyne, co mogę zasugerować, to aby pamiętać, że wiedza w tych tematach jest tylko częścią sukcesu. Nie mniej ważna jest wyobraźnia. Praktycznie w dniu dzisiejszym tylko częścią efektu końcowego są zdjęcia, reszta to technika i fantazja motion designerów.  

 

M.K.    Jakie macie plany na przyszłość?

S.K.     Cały czas robić coraz lepsze teledyski ale nie tylko. W ubiegłym roku zrealizowaliśmy bardzo dobrze przyjęty dokument o Powstaniach Śląskich, w którym sporo scen było fabularyzowanych. Na pewno też chcielibyśmy zrobić coś podobnego. Oprócz tego myślimy o reklamie, a naszym marzeniem jest zrobienie filmu fabularnego.

 

M.K.  Myślę, że to wszystko przed Wami i szczerze życzę sukcesów.

S.K.    Dzięki, będziemy nad tym intensywnie pracować. A ze swojej strony życzę Waszemu serwisowi dynamicznego rozwoju. Na dzień dzisiejszy to bardzo przyszłościowe przedsięwzięcie, które mam nadzieję spotka się z odzewem, na który zasługuje.

 

Jarecki – Fenomenalnie

Uwaga. Poniższy materiał zawiera treści wulgarne !!!

 

Junior Stress – Kroki

Maciej Kiemski