typografia_miniTak często używamy tego terminu w rozumieniu konkretnie używanych fontów, iż mam wrażenie, że utraciliśmy świadomość pełnego znaczenia tego wyrażenia. Gdzie spotykamy się z typografią?  Właściwie to wszędzie.

 

Za ojca typografii, a więc za definicją encyklopedyczną „ogółem zagadnień dotyczących projektowania drukowanych liter i innych znaków pisarskich (zarówno czcionek jak i fontów), oraz wzajemnych relacji pomiędzy tymi znakami i grupami znaków” uważa się Johannesa Gutenberga. Jednak jak wskazuje coraz więcej źródeł jest to bardzo mylne. Mimo, iż dalej za datę wynalezienia druku, a co za tym idzie początki typografii przyjmuje się rok 1450, kiedy to Gutenberg wydrukował swe pierwsze księgi, to z coraz liczniejszych opracowań możemy dowiedzieć się, że techniki „ruchomej czcionki” pojawiły się ponad tysiąc lat wcześniej na Dalekim Wschodzie.

 

Biblia_Gutenberga

 

Tyle historii. Spójrzmy na dzień dzisiejszy. W dobie powszechnej komputeryzacji i niemiłosiernie rozwiniętych technik graficznych pogubić się można w znaczeniu słowa „Typografia”. Gdzie się z nią spotykamy? – to bardzo mylne określenie, my po prostu jesteśmy nią otoczeni. Pojęcie zwane typografią dopada nas na wszelkich przedmiotach, które popadają nam w ręce bądź znajdują się w zasięgu naszego wzroku. Chcę Wam zaprezentować pewną animację, która mi samemu uświadomiła, iż budzę się i zasypiam w osnowach typografii – nie wspominając, iż w większości moich snów mam z nią również do czynienia…

To wielokrotnie nagradzana animacja z 2005 roku uświadamiająca nam, w jak niesamowity sposób nasze bodźce wzrokowe są bombardowane na każdym kroku niczym innym jak technikami typografii.

Może ten mój artykuł trochę nudny, mało odkrywczy a wręcz banalny, jednak uważam, że czasami rzeczy oczywiste schodzą nam z realistycznego punktu widzenia i wbrew częstej krytyce moich poglądów uważam, że każdy twórca ruchomej grafiki powinien być twórcą świadomym, a co za tym idzie raz na jakiś czas spojrzeć na pewne zagadnienia z nieco mniej technicznej perspektywy. A może po prostu się starzeję…

Kto nie widział niech spojrzy na tą produkcję:

{vimeo}4745924{/vimeo} 

 

{mos_fb_discuss:17}