Se-ma-for to marka znana chyba wszystkim. To nazwa największego i najbardziej znanego studia animacji w naszym kraju. Powstawały w nim bajki naszego dzieciństwa takie jak “Miś Uszatek” czy “Przygody misia Kolargola”, ale także “Piotruś i Wilk” – zdobywca Oskara 2007 za Najlepszy Krótkometrażowy Film Animowany – dziś Se-ma-for zostaje przejęty przez angielską firmę Small Screen za długi.

se-ma-for-przejety

Łódzkie Studio Se-ma-for, a w zasadzie to Studio Małych Form Filmowych powstało w 1960 roku, dzięki czemu całe pokolenia – również i ja – mogły się cieszyć przygodami misia Uszatka, Pingwina Pik-Poka, misia Kolargola, Maurycego i Hawranka czy Plastusia z Plastusiowego Pamietnika. Studio powzięło również ambitny plan produkowania filmów pełnometrażowych – jednak plan się nie powiódł. Za to w 2006 roku w studiu powstał film krótkometrażowy “Piotruś i Wilk” koprodukowany przez Brytyjczyków, który zdobył poza wspomnianym już Oskarem w 2007 roku wiele innych nagród, co przyniosło studiu międzynarodową sławę.

W 2013 roku w studiu powstał film, a w zasadzie serial dla dzieci pod tytułem “Parauszek i przyjaciele”. Serial ten również okazał się sukcesem, ale to właśnie on pogrążył studio. Parauszek i przyjaciele był finansowany częściowo przez Polski Instytut Sztuki Filmowej a częściowo przez brytyjską firmę Small Screen i to właśnie brytyjska firma – zgodnie z wcześniej podpisaną umową – w związku z niespłaconymi wierzytelnościami wobec niej przejął 51% udziałów spółki i powołał nowy zarząd Studia Animacji Se-ma-for. W tej chwili ze swoich stanowisk zrezygnowali prezes zarządu oraz jego zastępca a także ze swojego stanowiska zostało zwolnione kilka innych osób w tym również pani dyrektor muzeum Animacji Se-ma-for – Paulina Zacharek. W skład nowego – jednoosobowego – zarządu w tej chwili wchodzi pan Luc Toutounghi – jeden z koproducentów animacji Piotruś i Wilk.

Prasa donosi, iż z nieoficjalnie wiadomo, że Se-ma-for poza niespłacaniem długów zagranicznych również miał problemy z płynnością finansową i wypłatą pensji pracownikom studia.

Niestety w tej chwili nie wiemy, co dalej będzie działo się ze studiem, jego produkcjami i pracownikami – w tej chwili wszystko zostało wstrzymane, a na decyzje należy poczekać. Osobiście nie wydaje mi się, aby studio zostało po prostu zamknięte i zapomniane, ale tak naprawdę nie wiemy, co się dalej z nim stanie. Faktem jest, że kawał polskiej historii animacji już nie należy do nas – w tej chwili jest już brytyjską firmą. Nie mówię oczywiście, że to źle czy dobrze, ale faktem jest, że takie problemy najbardziej znanego studia animacji w naszym kraju nie są zbyt dobrą wróżbą na przyszłość.

https://www.youtube.com/watch?v=rR72RSZCR5I

Należy przyznać, że bieżący tydzień nie rozpoczyna się zbyt dobrze – wczoraj informowaliśmy Was o zamknięciu największego studia firmy DreamWorks, wstrzymanie produkcji oraz zwolnienie około 500 osób(PDI DREAMWORKS ZAMYKA STUDIO I ZWALNIA LUDZI) czytaj więcej: , a dziś Se-ma-for.

Aktualizacja (28.01.2015):

Mamy dla Was małe sprostowanie i uzupełnienie informacji na temat sytuacji w łódzkim Se-ma-forze.  Z informacji uzyskanych dziś bezpośrednio u źródła wynika, że nikt z pracowników i współpracowników Studia oraz muzeum Se-ma-for nie został zwolniony – wszystkie odejścia i rezygnacje ze stanowisk odbyły się za porozumieniem stron. Podsumowując, więc:

– prezes Studia Animacji „Se-ma-for” Zbigniew Żmudzki złożył rezygnację z funkcji, pozostaje jednak nadal prezesem fundacji Se-ma-for

-wiceprezes Studia Animacji Adam Ptak złożył rezygnację z funkcji i prawdopodobnie zajmował się będzie bardziej produkcją

– 5 osób, o których wspominaliśmy wczoraj nie zostało zwolnionych ze studia, a odeszły za porozumieniem stron

– dodatkowo nie przedłużono umów (umowy czasowe) 10 współpracownikom Muzeum Animacji Se-ma-for.

Gdy tylko będziemy posiadać więcej informacji na temat przyszłości i działań Studia, Fundacji czy Muzeum Se-ma-for z 51% udziałów w rękach brytyjskiej firmy Small Screen z pewnością poinformujemy Was o tym.