bazgroly_satyra_start_miniJakiś czas temu na łamach  serwisu pojawił się artykuł o podobnym tytule. Jest to pierwszy z serii tekstów, które mają młodym ludziom pomóc stawić pierwsze kroki, w branży. Czytając ten artykuł nasunęło mi się parę refleksji ;).

 

Wszystkich, którzy nie wiedzą o czym mówię, lub nie pamiętają treści tego artykułu, odsyłam pod ten adres. Wskazane by było, gdybyście chociaż pobieżnie zapoznali się z zawartością. Dla ogólnej wygody będę cytował fragmenty, które nas interesują. Cytowane fragmenty będą umieszczone w cudzysłowach i pisane kursywą. Gotowi?

Zatem jaki powinien być nasz pierwszy krok w poszukiwaniu wymarzonej pracy?

„Nigdy za stary na staż.

Tak jest – staż, praktyki, etc. To rzecz, od której powinien zacząć każdy młodzian walczący o swoje miejsce na rynku pracy.”


za stary na staż

Odbycie takiego stażu z pewnością niesie za sobą rozliczne profity. Dlaczego jednak odbywać staż, skoro skończyliśmy specjalistyczne studia?

 

„Niestety na naszych uczelniach opanowujemy ogromne ilości wiedzy teoretycznej i może poziom naszej wiedzy jest odpowiedni, ale niestety nie wiemy nic na temat pracy, na temat funkcjonowania agencji czy innych nas interesujących instytucji – sytuacja ta nie ogranicza się tylko do naszego kręgu zainteresowań – jest to problem dotyczący w zasadzie wszelkich kierunków i wszystkich uczelni. W związku z tym nie jesteś pełnowartościowym pracownikiem, mimo że może Twoja wiedza na temat pewnych zagadnień czy obsługi programów jest taka sama jak nie jednego twórcy istniejącego na rynku już od dawna.”

 

komiks_2

Wporządku, ale jak się o taki staż ubiegać? W tekście możemy doszukać się kilku sposobów poszukiwania praktyk.

 

„Jest na to jeszcze jedna metoda. Metoda, którą nazywam – na komiwojażera,  czyli metoda, w której chodzicie od drzwi do drzwi i to Wy zakomunikujecie swojemu potencjalnemu pracodawcy, że chcecie na staż. Tak! Dla wielu może się to wydawać głupie, dla wielu niemożliwe, ale jednak – sprawdza się.”

 

na komiwojażera

 

Z doświadczenia wiem, że zdobycie stażu nie jest proste. Wiele firm uważa zatrudnianie praktykantów/stażystów za „zawracanie czterech liter” i dokładnie to usłyszałem (tylko nieco bardziej dosadnie ;)) w jednej z firm, w której ubiegałem się o praktyki swego czasu. Jest jednak wyjście i zostaje ono przedstawione w artykule.

„Idźcie i powiedzcie, że zrobicie wszystko żeby pracować właśnie w tej konkretnej telewizji. Powiedzcie, że możecie nawet nosić kawę grafikom czy ludziom w montażowni, możecie sprzątać studio po nagraniu i to za darmo.

Już widzę jak czytając to krzyczycie ZA DARMO?! Jak to?

A tak to.

Uważam, że lepiej jest nosić kawę za darmo wśród ludzi, od których możesz się uczyć niż siedzieć w domu „na garnuszku rodziców” i narzekać, że nie ma pracy dla ludzi z twoimi kwalifikacjami.

Zapewniam Was, że dzięki miesiącu cz dwóch w studiu gdzie będziecie nosić kawę i układać kable na półkach po realizacji to nawet, gdy nie dostaniecie pracy w tej właśnie firmie więcej zyskacie niż siedząc przez te 2 miesiące w domu i narzekając na forach, własnych blogach, IRCach i innych na brak pracy i perspektyw.”

 

Staż


Na dziś to tyle, do zobaczenia za tydzień.