Od wielu już lat Andrew Kramer uważany jest za guru Adobe After Effects i poradników. I coś w tym jest, bo chyba nie istnieje osoba, która pracuje z AE i nie słyszał o Video Copilot- czy jednak czasem nie zaszkodził środowisku motion designerów?

Już słyszę jak wielu z was w tej chwili zastanawia się, co ja gadam. Jednak, jeśli wytrwacie do końca mojego wywodu t mam nadzieję, że przynajmniej częściowo przyznasz mi rację – a może już myślisz tak jak ja?

Prehistoria – czyli świat przed Video Copilot

after-effects-apprentice-meyerW czasach pnvc, czyli Przed Narodzeniem Video Copilot, gdy ktoś dowiedział się o istnieniu takiego programu jak After Effects i był zainteresowany rozpoczęciem z nim pracy miał przed sobą nie lada zadanie. Sposobów na zapoznanie się z możliwościami programu i ich poznanie było dość niewiele. Pamiętajcie – mówię tu o czasach, w których nie było jeszcze Youtube, nie było VC i nie było jeszcze – wiem – trudno sobie to wyobrazić – wyszukiwarki Google. Chcąc nauczyć się tworzenia animacji i obróbki wideo w After Effects mogliście:

– trafić na dobrego nauczyciele, który chciał podzielić się swoją rozległą wiedzą

– zapoznać się z działem Help w programie

– skorzystać z kursów – krok po kroku na VHS – niestety nie były dostępne w Polsce i w języku polskim

– dotrzeć do publikacji książkowych na temat Adobe After Effects – raczej nie dostępne w Polsce i w języku polskim

Taki sposób edukacji był zdecydowanie bardziej pracochłonny, a wiedza była trudniejsza do zdobycia. Z biegiem lat pojawiło się jednak w sieci wideo, a wraz z nim wideo tutoriale, których najpopularniejszym twórcą z dziedziny Adobe After Effects jest Andrew Kramer i Video Copilot.

Andrew Kramer – co on takiego zrobił z nauką After Effects?

andrew-kramer-zmienil-motion-design

Oczywiście pisząc o Video Copilot używam go, jako tylko przykładu, ale dość wyraźnego, bo nie ma nikogo, kto by nie znał jego tutoriali, ale wracam już do sedna i tłumaczę jak moim zdaniem to VC zmienił świat edukacji motion design i visual effects. Od teraz wszyscy wiedzą, że:

– prawie do wszystkiego jest wideo tutorial

– każdy efekt można uzyskać i nauczyć się go uzyskiwać w ciągu 15-30 minut oglądając tutorial

– jeśli do czegoś nie ma tutoriala to w 30 minut ktoś, kto “się zna” jest w stanie go zrobić

– jeśli coś nie jest posiada tutoriala to z pewnością istnieje do tego szablon na np. VideoHive

– nie ma sensu zagłębiać się w zagmatwany Help do programu skoro są przystępne tutoriale

Wynika, więc z tego, że tutoriale, jakie tworzy np. Andrew Kramer powodują, że przyswajanie wiedzy jest szybsze, lepsze i łatwiejsze – jest w tym trochę prawdy, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach

Jak Video Copilot upośledziło świat motion design?

andrew-kramer-tutorial-freeI właśnie o te szczegóły chodzi. Poznając świat z tutoriali (mówię tu o tutorialach nastawionych na efektowny koniec, zapierający dech w piersi wynik) poznajemy świat, w którym wszystko można zrobić w 30 minut i to bez żadnej głębszej wiedzy. Niestety nie jest to tak oczywiste i proste.

Edukując się przy pomocy publikacji książkowych (mówię tu o dobrych publikacjach książkowych np. autorstwa Trish i Chrisa Meyerów), helpa, przeglądania i uczestniczenia w życiu społeczności motion design i visual effects, zyskujemy zdecydowanie więcej niż przy pobieżnym zerknięciu na “fajny tutorial”.

Poza ciekawym efektem – który tak naprawdę zależy zupełnie od czegoś innego niż sam program, poznajemy podstawy, dzięki którym rozumiemy procesy zachodzące po włączeniu tego czy innego efektu i jesteśmy w stanie przewidzieć, jaki efekt uzyskamy łącząc je. Poza tym poznajemy takie podstawowe pojęcia i zagadnienia jak, rozdzielczość, pixel aspect ratio, picture aspect ratio, interlacing, fps, i wiele innych drobiazgów, które potrafią czasem bardzo utrudnić życie.

 

Ciekawy efekt powstaje w naszej głowie, a program jest tylko narzędziem, dzięki któremu go realizujemy.

 

Dodatkowo w większości tutoriali nie ma ani słowa o samym pomyśle i poszukiwaniu drogi do jego realizacji – po prostu mamy efekt i jak po sznurku jego realizację – gdzie w tym jest miejsce na kreatywność. Czytając odpowiednie książki, czy żyjąc w społecznościach związanych z branżą uczymy się kreatywnego myślenia i takich podstaw jak kompozycja, perspektywa, typografia, design, etc.

Kto zawinił?

Reasumując musze z przykrością stwierdzić, że tutoriale np. na VC – mimo że bardzo czasem ciekawe i może w niektórych momentach pouczające dla bardziej zaawansowanych użytkowników – raczej oduczają myślenia i szukania własnych dróg dojścia do celu oraz wyznaczania sobie własnych celów. Po co myśleć skoro mamy tutoriale.

Nie zrozumcie mnie źle, ten artykuł nie jest globalnym bojkotem Video Copilot i innych tego typu marek – jest on raczej rodzajem przestrogi i próbą zrozumienia, dlaczego w naszej branży jest tak źle, skoro powinno być tak dobrze. Pisząc branży mam tu na myśli branżę społeczności motion design gdzie zanikają kreatywne dyskusje oraz wspólne próby rozwiązywania problemów i są zastępowane przez niezliczone pytania typu: Gzie jest przycisk: “Zrób mi animację, jaką sobie wymyśliłem”.