Kontynuując wątek nieścisłości związanych z nowymi usługami od Adobe (Dla Fotografów) zajmę się bardziej ogólnymi legendami, nieścisłościami oraz nieuzasadnionymi zarzutami w wobec usług Creative Cloud.

creative-cloud-fakty-i-mity

Kilka dni temu samo Adobe stworzyło listę najczęstszych pytań i odpowiedzi na niezwiązanych z Creative Cloud, dlatego też nie będę się powtarzał, ale zajmę się kilkoma kwestiami pominiętymi na liście Adobe oraz zarzutami przeciwników, których po prostu nie rozumiem.

W ramach ostrzeżenia chciałbym zaznaczyć, że wpis może nie przypaść do gustu wielu osobom, ale pisze to w stanie uniesienia emocjonalnego po kolejnej rozmowie z “hejterem”. I kolejna kwestia – nie piszę tego, aby bronić Adobe czy Creative Cloud – po prostu nie lubię hejtowania bez refleksji i znajomości tematu.

„Adobe to monopolista i zmusza nas do używania swoich programów i płacenia, co miesiąc!”

Tu dwie kwestie wymagają wyjaśnienia – pierwsza to fakt, że nikt do niczego nas nie zmusza, a po drugie Adobe nie jest monopolistą – przynajmniej moim zdaniem.

Trzeba przyznać, że Adobe jest wiodącą firmą w niektórych gałęziach branży kreatywnej, ale nie jest monopolistą. Jest pod dostatkiem alternatyw dla Creative Cloud (pisałem o tym tu: Jak uniknąć Creative Cloud od Adobe?) czy dla samej firmy Adobe i ich narzędzi – wśród nich również darmowe alternatywy.

Tu często słyszę, że ok – są alternatywy, ale nie są tak dobre jak narzędzia Adobe… hmmm… i tu również dwa spostrzeżenia:

– ale to nie wina Adobe, że konkurencyjne produkty nie są tak dobre jak np. Photoshop czy Illustrator

– druga sprawa to fakt, że to, iż konkurencyjne programy działają inaczej nie oznacza, że gorzej niż aplikacji Adobe – dlatego też polecam się zapoznać z alternatywami zanim zaczniemy mówić, że ich nie ma

„Po co ta chmura? Dlaczego nie mogą dać darmowych aktualizacji i również do starszych wersji np. CS6?”

To, że takie aktualizacje darmowe nie są wypuszczane do tzw. wersji pudełkowych wynika z prawodawstwa i warunków licencji. Aktualizacje wersji pudełkowych mogą obejmować tylko łatki bezpieczeństwa i naprawę błędów w działaniu. Czyli mówiąc krótko – prawo zabrania wydawania aktualizacji do nowych wersji (z nowymi funkcjami etc.) dla produktów, które zostały już raz sprzedane. W przypadku usług Creative Cloud program nie jest nam raz sprzedany, a dostajemy do niego dostęp, więc może być aktualizowany w zasadzie dowolnie.

„Nie korzystam ze wszystkich programów – dlaczego muszę kupować dostęp do całego pakietu? Chciałbym dostać spersonalizowaną ofertę z wybranymi przez siebie programami.”

Z jednej strony byłoby przyjemnie gdybyśmy mogli sobie wybrać programy, jakie chcemy i tylko za nie płacić – ale nie… przecież możemy … większość pojedynczych programów możemy subskrybować osobno, ale niestety nie jest to aż tak opłacalne jak cały pakiet. Z drugiej strony powiedzmy, że korzystacie z Photoshopa, czy z Adobe After Effects, czy chociażby z systemu operacyjnego Windows – czy korzystacie z wszystkich funkcji tych systemów? Pewnie nie – dlaczego więc nie domagacie się, aby firmy pozwoliły Wam wybrać programy z odblokowanymi tylko tymi funkcjami, z których korzystacie obecnie i tylko za nie zapłacić?

W przyszłości nie wiemy czy Adobe nie zdecyduje się na stworzenie pakietów podobnych jak obecny pakiet dla fotografów, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie narzekał, że pakiety nie są odpowiednio skrojone.

„A co jeśli Adobe podniesie ceny, gdy tylko wszyscy zaczną korzystać z ich produktów?”

Wiele osób mówi, że wszyscy korzystają z Windowsa – i to od wielu lat – czy to oznacza, że firma winduje ceny? Raczej nie. Tak samo, jeśli chodzi o produkty Adobe – czy ich ceny zmieniały się jakoś gwałtownie przez lata? Czy gdy Photoshop stał się popularny i stał się tak naprawdę synonimem edycji zdjęć/grafiki firma podniosła gwałtownie ceny? Nie – jedyne, co się zmieniło przez te wszystkie lata to sposób dystrybucji i w tym przypadku CC jest na rynku już ponad 1,5 roku – czy Adobe zwiększa ceny? Nie!

„Nie stać mnie na płacenie za Creative Cloud od Adobe!”

Tu mam dwie odpowiedzi i obydwie dość brutalne:

a) Nie stać Cię na zapłacenie 60 euro miesięcznie, ale za to zdecydowanie łatwiej jest Ci zapłacić jednorazowo 10-12 tysięcy złotych? No panowie – nie oszukujmy się.

b) Jeśli nie stać Cię, aby zapłacić 2 euro dziennie za swoje narzędzie pracy to powinieneś pomyśleć o zmianie branży i przemyśleniu swojej przyszłości. Nie jedno hobby pochłania zdecydowanie więcej pieniędzy, a my tu mówimy o narzędziu do zarabiania pieniędzy i jeśli myślimy poważnie o swojej przyszłości w branży kreatywnej to powinnyśmy pomyśleć o zarabianiu więcej niż 2 euro dziennie.

To by było na tyle. Jak już wspomniałem na większość pytań, które standardowo się pojawiają odpowiadaliśmy już wielokrotnie, oraz samo Adobe odpowiedziało na swojej specjalnej stronie: http://www.adobe.com/pl/products/creativecloud/facts.html. Powyżej starałem się odpowiedzieć na kilka pytań, na które jednoznacznej odpowiedzi brakowało, oraz na te, które mnie najbardziej irytują. Mam nadzieję, że dzięki temu już nie będę musiał na nie kolejny raz odpowiadać.