EyeFinity-kontra-reszta-swiata_mini

Firma ATI jakiś czas temu wdrożyła nową technologie w swoich najnowszych kartach zwaną Eyefinity. Jest to technologia, dzięki której przy pomocy jednej karty graficznej będziemy mogli wyświetlić obraz na trzech, a w przypadku specjalnych wydań kart nawet na sześciu monitorach w dowolnej konfiguracji. Takie rozwiązanie jest odpowiedzią ATI na technologie 3DVision Nvidii, ale przede wszystkim konkurencją dla rozwiązań firmy Matrox i technologii Surround Gaming wdrażanej już od kilku lat. Dziś postaram się zrecenzować krótko nową technologię od ATI i porównać z już znanymi rozwiązaniami Matroxa na przykładzie karty Radeon HD 5850 od firmy Sapphire.

 

Ze względu na to, że nasz serwis zajmuje się przede wszystkim animacją, filmem i grafiką to i recenzja nie będzie kolejnym testem wydajności w grach, których w sieci jest już wystarczająco dużo. Zajmiemy się za to próbą oceny jej realnego wykorzystania w pracy oraz praktycznego ich zastosowania.

Zaczynamy.

radeon-hd-5850-karta

Książka po okładce

W pudełku, w którą jest opakowana karta graficzna zawsze znajdujemy różne dodatki – tak samo jest i w tym przypadku. Zestaw, który otrzymujemy jest jednak dość skromny, ponieważ wchodzą w niego:

– płyta ze sterownikami,

– mostek CrossFire – technologia ATI dająca możliwość podłączenia do komputera dwóch kart graficznych i spięcie ich, jako jedną całość w celu uzyskania większej wydajności,

– dwie przejściówki z moleksa na złącze PCI Express – zasilanie,

– przejściówka z DVI na D-sub,

– Gra DIRT2,

– instrukcja instalacji karty oraz sterowników.

ATI_Eyefinity_LogoA tak naprawdę to co by się przydało temu zestawowi, a czego nie uświadczymy w, to przejściówka (aktywna) z DP (display port) na DVI lub VGA, ale o tym później, gdy będziemy omawiali kwestię podłączenia monitorów.

 

Sprzęt

Teraz może trochę cyferek dla tych, którzy lubią wiedzieć, co szaleje pod obudową, – czyli Specyfikacja sprzętowa tejże karty:

Specyfikacja

– Wyjścia:

2 x Wyjście Dual-Link DVI,

1 x Wyjście HDMI,

1 x DisplayPort,

– GPU:

725 MHz Core Clock,

40 nm Chip,

1440 x Stream Processors,

– Memory:

1024 MB Size,

256 -bit GDDR5,

4000 MHz Effective

A tu wymagania:

– Komputer wyposażony w płytę główną z przynajmniej jednym wolnym slotem PCI Express- X16,

– 500 Watt zasilacz wymagany,

– 600 Watt zasilacz wymagany do połączenia kart w trybie CrossFire,

– 2 X 6-pinowa wtyczka PCI Express dostarczająca 75 Watt mocy,

– 4 X 6-pinowa wtyczka dostarczająca 75 Watt do zestawu CrossFireX,

– Rekomendowany certyfikowany zasilacz. Lista certyfikowanych zasilaczy: http://ati.amd.com/certifiedPSU

– 1024 MB pamięci systemowej minimalnie,

– Instalacja oprogramowania wymaga napędu CD-ROM,
DisplayPort-to-Single-Link-DVI-adapter

– Odtwarzanie filmów/muzyki z płyt DVD wymaga napędu DVD-ROM,

– Odtwarzanie zawartości Blu-ray-/HD DVD wymaga napędu Blu-ray/HD DVD,

– W celu zainstalowania zestawu ATI CrossFireX- wymagana jest druga taka sama karta graficzna, płyta główna kompatybilna z CrossFireX i mostek CrossFireXInterconnect,

– Aby mogły być podłączone 3 wyświetlacze, jeden z nich musi być wyposażony w port DisplayPort lub podłączony przez aktywną przejściówkę DiplayPort.

Ostatni z powyższych punktów nas interesuje najbardziej, gdyż to właśnie DisplayPort gwarantuje nam możliwość skorzystania z technologii, która jest głównym powodem tego artykułu, czyli EyeFinity.

O rany! Trzy ekrany!

Karta jest już w naszym posiadaniu, rozpakowana, zamontowana, sterowniki zainstalowane… Ale, aby cieszyć się technologią EyeFinity musimy przynajmniej jeden z monitorów podłączyć do wyjścia DP (DisplayProt) – i to stanowi główną barierę, ponieważ w tej chwili przy pomocy np. Ceneo udaje nam się znaleźć tylko 10 modeli monitorów, które posiadają te właśnie wejścia. Jest to dość mało w porównaniu z 305 modelami monitorów z wejściem D-sub czy nawet HDMI (80 modeli). Cena tych monitorów również nie zachwyca, ponieważ o ile najtańszy model kosztuje trochę poniżej 1000 zł to ceny kolejnych modeli z odpowiednimi dla grafika parametrami to już cena kilku tysięcy.

3monitory-eyefinity

Są oczywiście przejściówki z DP na DVI, jednak i tu rzecz nie jest aż tak prosta. Zwykła pasywna przejściówka absolutnie nic nie zmieni i dalej nic nie zobaczymy na trzecim ekranie. To, czego szukamy to przejściówki aktywne. Są one stosunkowo drogie oraz w zasadzie nie dostępne w Polsce. Jedną z takich przejściówek jest Sapphire active DisplayPort/dual link DVI adapter oraz jej tańsza wersja z lekko ograniczoną wydajnością Sapphire active DisplayPort/single link DVI adapter – problem w tym, że one niestety nie są dostępne jeszcze na polskim rynku, ale z informacji uzyskanych przez nas wynika, iż w ciągu najbliższych miesięcy powinno się to zmienić. Ceny dla Polski nie są jeszcze znane, ale będą one pewnie podobne do cen np. z UK czyli dla wersji dual link około 350-450 zł oraz dla wersji single link 150-250 zł. Czy to dużo? Z pewnością, jeśli brać pod uwagę fakt, iż rozwiązanie przede wszystkim jest dedykowane dla graczy, a dopiero na drugim miejscu dla grafików.

Gdy już uda nam się znaleźć monitory z DP, lub zaopatrzyć się w odpowiednie przejściówki wszystko przebiega bez zarzutów. Instalacja i konfiguracja monitorów jest dość prosta i nie powinna nikomu sprawić problemu. Jedyną rzeczą, z którą, miejmy nadzieję, programiści sobie poradzą jest problem gubienia kolejności wyświetlanych obrazów. Czasem się zdarza, że gdy po przejściu monitorów w stan spoczynku, wstają to czasem widzimy ekrany w nieodpowiedniej kolejności.

Wydajność w grach, oraz doznania wizualne nas nie interesują, ponieważ już powstało ich dziesiątki w sieci i w zakończeniu odeślemy do niektórych z nich. Osobiście nie wiem czy w polskich warunkach znajdzie się aż tylu zapalonych graczy, którzy będą w stanie wydać pieniądze na monitory z EyeFinity lub przejściówki, aby móc korzystać z tej technologii.

Co do doznań przy pracy to oczywiście każdy powie, że im większa powierzchni pracy tym lepiej i tu chyba każdy z nas się z tym zgodzi. Pojawia się jednak problem ramek monitorów, który, o ile w grach jest tylko irytujący i można się do niego przyzwyczaić o tyle w pracy z grafiką i np. skomplikowanymi wykresami może uniemożliwić efektywną pracę. Problem ten został rozwiązany w rozwiązaniu konkurencyjnym firmy Matrox, o którym wspominałem na początku a do porównania, z którym przechodzimy teraz.

MATROX kontra ATI

matrox_th2go-VS-ATI_EYEFINITY

Technologia EyeFinity od ATI ma na rynku tak naprawdę tylko jednego rywala kanadyjską firmę MATROX, która już od kilku lat świetnie sobie radzi z rozwiązaniami wielomonitorowymi, a jednym z takich rozwiązań jest TripleHead2Go – małe zewnętrzne urządzenie dające nam możliwości podobne do EyeFinity. Eyefinity niestety nie postarało się o zarządzanie ramkami, co jak już pisaliśmy jest dość uciążliwe, Matrox za to daje nam tę możliwość i możemy uwzględnić szerokość ramek monitorów, dzięki czemu uzyskujemy wrażenie ciągłości obrazu gdzie ramki tylko lekko przysłaniają jego części. Mam nadzieję, że już wkrótce zobaczymy tę funkcję w Radeonach. Plusem rozwiązania ATI jest fakt, iż kupując jedną kartę graficzną mamy już możliwość używania trzech monitorów, – aby użyć tripplehead2go musimy posiadać już w systemie zainstalowaną kartę graficzną.

Cena:

Ati EyeFinity jest zupełnie za darmo, gdy kupujemy dowolną kartę z serii Radeon HD 5000. Zakładając oczywiście, że posiadamy już monitor z DP lub zakupimy przejściówkę DP na DVI za cenę około 400zł. Matrox Surround Gaming to cena około 1000zł

Reasumując:

Eyefinity to rozwiązanie z pewnością atrakcyjne dla grafików i dlatego przyciągnie wielu z nich. Uważam jednak, że gdyby nie „brak pomyślenia” firmy ATI i wyposażenie karty w port DP+ a nie w DP grono to byłoby zdecydowanie większe, ponieważ wtedy technologia EyeFinity byłaby całkowicie darmowa. Ceny pasywnych przejściówek DP-DVI, (której użycie byłoby możliwe w takiej sytuacji) są zdecydowanie niższe niż rozwiązań aktywnych. Możemy również liczyć, iż firmy takie jak Sapphire zaczną dodawać do pudełka z kartą właśnie taką aktywną przejściówkę.

Użyteczność tegoż rozwiązania dla grafików, montażystów, motion designerów jest niezaprzeczalna, ponieważ jak wspomniałem, im większy obszar roboczy tym lepiej, ale o ile kwestia ceny może okazać się nie najważniejsza i mimo kosztów przejściówki czy monitorów z DP rozwiązanie pozostaje atrakcyjne, o tyle kwestia zarządzania ramkami pozostawia niedosyt. Choć z drugiej strony mam nadzieję, że już niedługo firma, ATI doda tę możliwość do swoich sterowników, a wtedy myślę, że każdy grafik z odpowiednim budżetem zainteresuje się tym rozwiązaniem.

Jak można wykorzystać trzymonitorową stację roboczą w pracy motion designera.

1. Większy obszar roboczy daje możliwość lepszej optymalizacji pracy i np. zdecydowanemu zwiększeniu np. linii czasu przy pracy z np. Adobe After Effects, Adobe Premiere Pro oraz innych programów edycyjnych.

2. Dla osób, które jeszcze się uczą – możliwość odpalenia wideotutorialAa na jednym Az monitorów i swobodną pracę i naukę na pozostałych dwóch.

3. Możliwość odpalania różnych aplikacji na kolejnych monitorach. Np. praca w aplikacji graficznej na 2 monitorach i pozostawienie trzeciego z nich na takie aplikacje jak klient poczty, komunikator, przeglądarka internetowa.

4. Zdecydowanie lepsza optymalizacja pracy poprzez możliwość rozmieszczenia większej ilości narzędzi na wierzchu.

5. Możliwość pracy na 2 monitorach oraz wyświetlanie wyników przy pomocy projektora podłączonego, jako trzeci z nich.