Menu

Bagiński przeciw przemysłowi narkotykowemu

jestesmojakokaaaaiiina

Nowa animacja polskiego studia Platige Image w reżyserii Tomasza Bagińskiego, będąca częścią antynarkotykowej kampanii społecznej zrealizowanej przez Leo Burnett Londyn. 

Dziś prezentujemy szokującą reklamę społeczną "Cocaine Unwrapped" opierającą się na efektach i animacji zrealizowanej przez studio Platige Image, w reżyserii znanego i lubianego Tomasza Bagińskiego. Krótki film przedstawia w sposób obrazowy bezduszną machinę, jaką jest przemysł narkotykowy, i w wyraźnym przekazie wskazuje konsekwencje zażywania narkotyków. Gdzie leży nietypowość przesłania kampanii "You can't ignore what's under your nose"? Film Platige Image pokazuje, że zażywając narkotyki nie tylko szkodzimy swojemu zdrowiu, ale przede wszystkim, ponosimy globalną odpowiedzialność - zasilamy maszynę.

 

Źródło: 25fps.pl

Komentarze  

 
+6 # I 2012-06-22 21:58
Raczej popierając nielegalność narkotyków wspierasz mafię. Analogicznie: prohibicja alkoholu była najkorzystniejs za dla mafii.

Bagińskiego szanuję, ale się z nim nie zgadzam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
 
 
+2 # sober 2012-06-23 10:32
A maszyna ta istnieje dzięki prohibicji i wielką naiwnością jest sądzić, że ludzie przestaną brak narkotyki i przemysł ten upadnie. Tak się nie stanie. Ludzie używali, używają i będą używać substancji psychoaktywnych . Jest to wspólne dla wszystkich ludzkich kultur. Poza tym, jeśli ciężki narkotyk, jakim jest alkohol - jest legalny i najwidoczniej nikt nie widzi nic złego w zasilaniu maszyny produkującej tę truciznę, to mamy do czynienia po prostu z totalną hipokryzją. Należy z tym skończyć, zalegalizować narkotyki i odebrać rynek przestępcom, wprowadzić normy jakościowe, ostrzeżenia na opakowaniach, możliwe interakcje z innymi substancjami, opodatkować produkcję i sprzedaż, a uzyskane pieniądze przeznaczyć na rzetelną edukację o środkach psychoaktywnych i na programy profilaktyczne, programy redukcji szkód i leczenie uzależnionych. To należy zrobić, a nie kontynuować wojnę z narkotykami, która trwa od 40 lat i przynosi jedynie same szkody.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
 
 
0 # HenrOU 2012-06-23 18:34
Trudno się z Tobą nie zgodzić. Taka walka z wiatrakami nie ma absolutnie sensu i może to szukanie dziury w całym ale albo rządzący większości krajów świata to banda debili, albo komuś zależy aby narkotyki były nielegalne,a policja tylko pozornie skuteczna w łapaniu dilerów i producentów. Łapani są studenci ze skrętem w kieszeni.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
 
 
0 # sober 2012-06-23 18:48
Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Nawet marihuana jest droższa od złota. Dzięki prohibicji, czyli dzięki temu, że produkcja i dystrybucja narkotyków jest zajęciem dość ryzykownym, mamy tak wysokie ceny, a to z kolei oznacza znacznie większe zyski niż te, które można byłoby uzyskać, gdyby narkotyki były legalne. Wtedy ich cena musiałaby spać ze względu na konkurencję na rynku, poza tym doszłyby takie koszty jak podatki czy konieczność wykupienia koncesji.

No i warto sobie zadać pytanie, czy globalny terrorysta - USA, państwo, które niemal bez przerwy prowadzi z kimś wojnę, chciałoby, aby ludzie palili trawę, wyluzowali się i stali się pacyfistami. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że w USA wiele (o ile nie większość) zakładów karnych, to placówki prywatne, w których ktoś musi siedzieć. A kiedy karzemy za posiadanie, to łapiąc łebka chociażby z gramem marychy w kieszeni, mamy od razu winnego przestępstwa narkotykowego, którego możemy zamknąć. A jeśli jeszcze nie teraz, to zamkniemy go, jak złapiemy go drugi raz. Kasa i zamordyzm. O to chodzi w tym wszystkim.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
 
 
0 # Tomasz 2012-06-24 10:34
Bo prościej jest złapać drobnice niż grube ryby ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
 
 
0 # HenrOU 2012-06-24 12:39
Taniej jednak byłoby nie łapać a zarabiać na poatkach, akcyzach, kontroli jakości etc.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
 
 
+2 # Zbyszek 2012-07-21 13:53
Z całym szacunkiem ale zarówno ta jak i inna kampania nie pomoże. A wręcz zaciekawia co też jest takiego groźnego w czymś co zażywają miliony i według nich świetnie się bawią. Sposób jest jeden i bynajmniej nie prohibicja, bo to też nic nie da. Tylko długotrwała edukacja o rzeczywistych skutkach i to nie prowadzona przez profesorów, psychologów itd. Bo to żaden autorytet dla nastolatka, ale wywiady z ludźmi z np. Monaru, z tymi młodymi ludźmi, którzy zniszczyli sobie życie przez narkotyki. Niech mówią jak zaczynali, jak wpadali w uzależnienie, jak się staczali, jak nie było odwrotu. Tylko szczere wypowiedzi, prawda może odnieść jakiś skutek. Reklamy, akcje itp. pierdołki są stratą czasu i pieniędzy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Log In or Sign Up

W razie jakichkolwiek problemów z logowaniem lub rejestracją prosimy informację na http://motionfreaks.pl/index.php/kontakt