Menu

PEN Gigant

GigantPen_mini

Niezbyt często zdarza się stworzyć kreatywną reklamę.  Grupa fotografów przy współpracy z niemiecką agencją reklamową DSG Dialog Solutions, została pozbawiona powstrzymującej większość kreatywnych pomysłów bariery - niskiego budżetu. W ten sposób po blisko 9 miesiącach od pierwszego głośnego sukcesu tej grupy, jej członkowie postanowili wykonać kontynuację swojej pierwszej animacji PEN story z wielkim rozmachem - w dosłownym tego słowa znaczeniu.
 
 

 

Prawie rok temu świat ujrzał animację PEN Story, która była reklamówką serii aparatów z okazji rocznicy 50 lecia marki Olympus  Animacja będącą reklamówką aparatów wspomnianej firmy przedstawiała życie człowieka opowiedzianego w fotografiach. Najciekawszym aspektem tej pracy jest fakt że wykonano na jej potrzeby ponad 60 000 zdjęć, z czego wykonano 9600 odbitek, po czym sfotografowano je ponownie.  Twórcy nie ukrywali swojej inspiracji, jaką była animacja japońskiego artysty Takeuchi Taijina  - A wolf loves pork, która powstała z ponad 1300 odbitek w tej samej technice poklatkowej. Efekty zeszłorocznej pracy, która osiągnęła prawie 3 miliony wyświetleń prezentujemy poniżej:

W swojej drugiej animacji autorzy poszli o krok dalej, zapominając o istnieniu słowa "budżet". Na jej potrzeby wykonano 335 zdjęć, które zostały wydrukowane na rozstawionych na dużej przestrzeni Bukaresztu... billboardach! Tym samym przedstawioną historię wpleciono w krajobraz europejskiego miasta. Warto zauważyć że żadna z przedstawionych fotografii nie była poddana obróbce komputerowej oraz jako ciekawostkę warto także wspomnieć, że reżyserem nowej reklamówki aparatów serii olypmus Pen został... Takeuchi Taijina!  Autor inspiracji twórców PEN History brał tym razem czynny udział w produkcji.

Wydawało by się że  dobry pomysł i brak ograniczeń budżetowych wystarczą aby stworzyć inspirujący obraz. Nic bardziej mylnego! Prezentujemy materiał zakulisowy dokumentujący powstawanie powyższej reklamy od kuchni. Przedstawia całą najprzyjemniejszą część procesu produkcyjnego jaką było przygotowanie fotografii na billboardy, oraz najgorszy możliwy logistyczny koszmar na ulicach Bukaresztu. Jak wynika z puenty tej animacji - Tworzenie wspaniałych zdjęć nigdy nie było proste - można więc powiedzieć że autorzy mimo problemów poradzili sobie z swoim gigantycznym projektem. 

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Log In or Sign Up

W razie jakichkolwiek problemów z logowaniem lub rejestracją prosimy informację na http://motionfreaks.pl/index.php/kontakt