Dawno mnie tu nie było ... i jak widzę zmiany.. moderacja włada siną ręką, jakieś posty sie pojawiają ... jakieś tutoriale... szkoda ze z dyskusją jeszcze trochę kuleje, ale idzie ku dobremu

- tak mi się przynajmniej wydaje.
Ale tak wracając do tematu to dwie uwagi...
1. Temat ciekawy i nieomieszkam się za chwile wypowiedzieć.
2. Wydaje mi się jednak że autor tworząc temat jedyne co miał na myśli to drobny spamik i pzekonanie nas do kliknięcia na profil pana DJa... coś się koledze jednak machnęło i link nieprawidłowy wkleił

A coby nie być gołosłownym to zapraszam do zerknięcia w link:
goo.gl/FtdOU - dwa piewsze to oczywiście bezpośrednio FB ale kolejne to spory zbiór wątków i postów "różnych użytkowników" którzy dzielą się swoim znaleziskiem w postaci profilu super dja.
Osobiście o uważam że pan DJ to powinien się zająć graniem i szlifowaniem warsztatu żeby ludzie go chcieli go słuchać a nie traci czas na spamowanie forów wszelakich

Ale nic... poczekamy zobaczymy, ale ja przewiduję że kolega ICEMAX się juz raczej nie odezwie... no chyba że próbując wkleić jeszcze gdzieś link pana DJa... (radzę administracji usunąć link tegonieszczęsnego DJa.. no bo po co nam taki spamik...temat jednak pozostał i można to wykorzystać więc i ja się wypowiem.
Gdzie znajduję muzykę.... pytanie jest dobre... bo nie o tym czego słuchamy ale o tym gdzie znajdujemy... i powiem wam że miejsc jest sporo... i nie mówię tu youtubach czy innych lastefemach gdzie tak naprawdę tylko to czego słuchają wszyscy... tam to nie problem znaleźć muzykę... tak samo na wszelkich innych tego typu miejscach. Zawsze wolałem szukać muzyki ciekawej nowej innej... i powiem Wam że przez te wszystkie lata przygody ze świadomym słuchaniem muzyki źródła mi się zmieniały... więc może najpierw trochę historii drogie dzieci .... ostrzegam post będzie długi - mam jednak że nie zabije wątku i spowoduje dyskusję i wypowiedzi innych.
1. Najpierw - było to ładnych kilka lat temu... zanim powstało google a jedyną możliwością zdobywania muzyki było wymiienianie się z konkretnymi osobami w sieci... odbywało się to na IRCu (takie prehistoryczne gg)oraz grupach dyskusyjnych oraz przez systemy wymiany plików typu soulseek... tak wiem... nie do końca było to legalne w świetle dziś rozumianego prawa, ale wtedy była to jedyna mozliwość znalezienia jakiejkolwiek ciekawej muzyki i innej od elektrycznych gitar, stachuskyego i disco polo hulającego po radowych listach przebojów. rzeba tez wziąć pd uwage że dzięki właśnie soulseekowi po długich pertraktacjach udało mi się posłuchać Bjork, Tori Amos i Portishead i kilku innych zespołów o których w polsce usłyszano 2-3 lata później i dopiero wtedy pojawiła się możliwość kupienia tych płyt normalnie w sklepie.... ten czas minął... soulseek padł, gupy dyskusyjne rónież, Irc tez raczej jest w tej chwili fanaberią dla podstażałych geeków, pojawiły się torrenty na których króluje muzyka której mamy na pęczki w mediach i internecie legalnie, a co najważniejsze sklepy muzyczne są pełne muzyki i nie trzeba się męczyć z jakimiś nielegalami bo można sobie bez problemu zakupić to co nam się podoba. Reasumując..... w moim rozumieniu - to źródełko pozyskiwania muzyki ciekawej innej i nowej wyschło i należało zacząć szukać nowego....
2. W tym czasie pojawił się taki serwis jak MySpace - który w polsce nie jest zbyt znany i wszedł do naszego kraju dość późno, ale pojawił się facebook i go szybko przytłoczył. Ale gdy się pojawił w USA stał się miejscem w którym każdy zespół duży, ale również mały rozpoczynający swoją droge musiał zrobić sobie proil... było to tak modne jak teraz FB... jakiś - znowu przypadkiem tafiłem namyspace.... i moim oczom ukazał się las... i nie był to las krzyży....

... naprawdę nieskończona ilość ciekawych zespołów, zespolików, twórców ... i artystów z całego świata którzy udostępniali swoją muzykę lub jej fragmenty .... piękna sprawa... jednak jak juz wspomniałem... myspace stracił na pędzie i jakoś powoli umiera i zmienia się w sposób który nie koniecznie mi odpowiada... strona dalej istnieje i można szperać.... ale .... ale przechodze powoli do współczesności.
3. W połowie drogi i mojej zabawy z Myspace trafiłem na dziwną stronę która wtedy była jeszcze po francusku (i tu ukłon w stronę mojej nauczycielki języka fancuskiego z liceum

). Strona nazywała sie Jamendo a na niej jakieś dziwne małe zespoły udostępniały swoją muzyke za free na licencjach CC. Strona się rozwijała... powoli pojawił się język angielski, a jakieś 2 lata temu pojawił się równiez język polski na stronie Jamendo... przez te wszystkie lata na stronie nowi wórcy dodawali i dodają swoją muzykę a ja przez te lata na ile tylko czas pozwolił pobierałem odsłuchiwałem i wyszukiwałem nowych ciekawych i interesujących produkcji muzycznych których próżno szukać w dzisiejszych stacjach radiowych czy w TV.
Reasumując te moją kombatancką gadaninę z której chyba wyszedł bardziej artykuł niż wpis na forum

chciałem przedstawić swoją historie zatwardziałego muzykoholika i powiedzieć że jesli cszukacie dobrej i ciekawej muzyki a co najwazniejsze - legalnej to nie torrenty czy chomiki, nie myspace (choć tu jeszcze warto zaglądać od czasu do czasu) i inne fejsbuki ale
www.jamendo.com/pl/ - to jest kierunek w którym każdy zainteresowany ciekawostkami powinien się udać.
Read more...