Typografia jest to obszar, którym nie zajmuję się na co dzień. Więc, gdy przyszło mi realizować projekt, w którym kompozycja z liter odgrywała duże znaczenie, ciężko było mi stworzyć na poczekaniu coś interesującego. Szybko wypłynąłem więc na szerokie wody Internetu w poszukiwaniu inspiracji.
W nowym roku życzę wam byście wszystkie terminy załatwiali od razu ;)
Witajcie z powrotem! Cykl satyryczny powraca na łamy serwisu Motionfreaks. Paski będą się ukazywały dość nieregularnie, ale mam nadzieję utrzymać średnią w postaci jednego komiksu w tygodniu. Ilość to może i mniejsza od tej, do której zostaliście przyzwyczajeni sprzed przerwy, ale na chwilę obecną mam dużo innych zajęć. Tak więc wybaczcie :P.
W życiu bywa różnie. Raz jest lepiej, raz gorzej, podobnie bywa z pracą, czasami doskwiera nam bardziej, czasami mniej. Freelancer to zawód jak każdy inny i on też miewa swoje czarne strony. Pośmiejemy się dziś sami z siebie. Wszystkie sytuacje przedstawione w poniższych komiksach są bazowane na osobistych doświadczeniach. Może was będą bawić, mnie wtedy na pewno nie było do śmiechu ;).
![]()
Jakiś czas temu, na łamach serwisu opublikowany został wywiad z redaktorką naczelną magazynu ".PSD Photoshop", panią Anną Adamczyk. Jak zapewne wszystkim wiadomo, magazyn ten przeniósł się całkowicie do sieci. Oznacza to, że dostępny jest w wersji PDF, wraz z plikami źródłowymi na stronie głównej pisma.
Jakiś czas temu na łamach serwisu pojawił się artykuł o podobnym tytule. Jest to pierwszy z serii tekstów, które mają młodym ludziom pomóc stawić pierwsze kroki, w branży. Czytając ten artykuł nasunęło mi się parę refleksji ;).
Tak jak gazeta ma swoją rubrykę satyryczną, tak serwis Motionfreaks dorobił się miejsca, w którym wyśmiewane będą te rzeczy, które nam doskwierają najbardziej. Jako, że jesteśmy grafikami, nietrudno się domyślić z czego będziemy tu żartować. Jednak nim zacznę pastwić się nad wszelkimi niuansami branżowymi, wypadało by załatwić parę spraw organizacyjnych.